Akwarelowa, surrealistyczna okładka BEYOND FEARS
Niezależny projekt muzyczny Piotra Germana

BEYOND FEARS

Łańcuchy Strachu · Bądź Sobą · Poza Granicą

O projekcie

BEYOND FEARS to niezależny projekt muzyczny o ludzkiej egzystencji — o strachu, tożsamości i przekraczaniu granic poznania. Trzy utwory tworzą jedną podróż: od konfrontacji z lękiem, przez odzyskanie własnego głosu, aż po pytania wykraczające poza znany nam świat.

Trzy utwory. Jedna podróż — od strachu, przez przebudzenie, aż poza granicę.

Twórcy

Teksty i koncepcja: Piotr German
Muzyka stworzona z pomocą AI

Posłuchaj

01
ŁAŃCUCHY STRACHU
Nie pozwól, by strach decydował za ciebie.
02
BĄDŹ SOBĄ
Odzyskaj własny głos.
03
POZA GRANICĄ
W poszukiwaniu prawdy poza tym, co znamy.
Wybierz utwór i kliknij „Odtwórz”.

Teksty utworów

01 — ŁAŃCUCHY STRACHU

Bałeś się…
Gdy zaczynałeś żyć?

Bałeś się nieznanego?
Bałeś się końca?

Nie bałeś się początku…
Więc czemu boisz się końca?!

Wszedłeś w ten świat bez żadnych ostrzeżeń,
Bez mapy, bez gwarancji, bez pewnych dróg.
Pierwszy oddech przeciął ciszę,
A przed tobą stał nieznany świat.

Dziś każdy cień niesie pytania,
Każde jutro zapowiada cios.
Całe życie boisz się utraty,
Choć nie zdążyłeś jeszcze naprawdę żyć.

Boisz się ciemności!
Boisz się nieznanego!
Boisz się chwili,
Gdy zostaniesz sam!

Ale odpowiedz,
Zanim odwrócisz wzrok…
ILE JESZCZE ŻYCIA
ODDASZ W RĘCE STRACHU?!

ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!
ROZWAL MURY WŁASNYCH KŁAMSTW!
NIE BAŁEŚ SIĘ POCZĄTKU!
WIĘC CZEMU BOISZ SIĘ KOŃCA?!

ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!
NIECH PRAWDĘ PROWADZI TWÓJ GŁOS!
NIE POKONASZ NIEZNANEGO,
JEŚLI STRACH KONTROLUJE TWÓJ LOS!

Odliczasz dni, które są przed tobą,
Jakbyś mógł zatrzymać zegara bieg.
Chcesz kontrolować wszystko wokół,
A każda chwila wymyka ci się.

Tak kurczowo trzymasz się jutra,
Że dzisiaj przecieka przez twoje dłonie.
Budujesz mury coraz wyższe,
Bo boisz się tego, czego nie pojmiesz.

Boisz się ciszy!
Boisz się końca!
Boisz się pytań,
Na które nie ma odpowiedzi!

Ale odpowiedz,
Zanim odwrócisz wzrok…
ILE JESZCZE ŻYCIA
ODDASZ W RĘCE STRACHU?!

ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!
ROZWAL MURY WŁASNYCH KŁAMSTW!
NIE BAŁEŚ SIĘ POCZĄTKU!
WIĘC CZEMU BOISZ SIĘ KOŃCA?!

ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!
NIECH PRAWDĘ PROWADZI TWÓJ GŁOS!
NIE POKONASZ NIEZNANEGO,
JEŚLI STRACH KONTROLUJE TWÓJ LOS!

Nikt nie widział, co jest dalej.
Nikt nie powie, co przyniesie kres.
Nie ma prawdy, która zamknie wszystkie pytania,
Nie ma pewnej drogi przez ostatni cień.

Więc czemu oddajesz to, co masz,
Cieniom, których nie rozumiesz?
Czemu strach przed jedną chwilą
Zmienia każdy oddech w łańcuch?!

SPÓJRZ NA ŻYCIE, KTÓRE MIJA!
SPÓJRZ NA ŚWIAT, KTÓRY MASZ!
Nie zatrzymasz biegu czasu!
Ale możesz wybrać,
JAK PRZEŻYJESZ DZISIAJ!

NIE BAŁEŚ SIĘ!
GDY WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO!
WIĘC CZEMU KONIEC
BUDZI W TOBIE LĘK?!
ZERWIJ ŁAŃCUCH!
ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!!!

ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!
ROZWAL MURY WŁASNYCH KŁAMSTW!
NIE BAŁEŚ SIĘ POCZĄTKU!
WIĘC CZEMU BOISZ SIĘ KOŃCA?!

ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!
NIECH DUCH TWÓJ WZNIESIE SIĘ!
NIE WYBIERZESZ OSTATNIEJ CHWILI…
ALE WYBIERASZ, JAK CHCESZ ŻYĆ!

ZERWIJ ŁAŃCUCH!
ZERWIJ ŁAŃCUCH!
ZERWIJ ŁAŃCUCH STRACHU!!!

Nie bałeś się…
Gdy zaczynałeś żyć…
Więc czemu…
BOISZ SIĘ KOŃCA?

02 — BĄDŹ SOBĄ

Kto ci powiedział, kim masz być?
Kto wyznaczył granice dróg?
Kto włożył w twoją głowę słowa
I kazał wierzyć w każdy z nich?

Jak długo jeszcze będziesz żyć,
Spełniając cudzy, obcy sen?
Mówisz ich głosem, idziesz za nimi,
A własną twarz ukrywasz gdzieś.

Założyłeś maskę ich oczekiwań,
Zamknąłeś pytania na siedem zamków.
Lecz każda prawda, której nie podważyłeś,
Odbierała ci kawałek ciebie.

Pod ciszą!
Pod wstydem!
Wciąż żyje głos,
Który zna cię!

Zakopałeś go!
Odwróciłeś wzrok!
Lecz on czekał!
Na ten dzień!

PRZEBUDŹ SIĘ! — BĄDŹ SOBĄ WRESZCIE!
ROZWAL TEN MUR, CO WIĘZI TWOJĄ DUSZĘ!
PRZEBUDŹ SIĘ! — PRZYPOMNIJ SOBIE!
NIE JESTEŚ TU, BY ŻYĆ NA CUDZYCH WARUNKACH!

DOŚĆ PATRZENIA CUDZYMI OCZAMI!
DOŚĆ ŻYCIA WŚRÓD ICH KŁAMSTW!
PRZEBUDŹ SIĘ!
NIECH PRAWDZIWY TY POWSTANIE!

Szukałeś nieba, pytałeś gwiazd,
Chciałeś przekroczyć poznania próg.
Przez ciemność szedłeś, by znaleźć sens,
Nie widząc, że od siebie dzieli cię mur.

Świat da ci gotową odpowiedź,
Powiedzą ci, jak masz żyć.
Lecz nikt za ciebie nie przejdzie tej drogi,
Nikt nie otworzy twoich drzwi.

Poza strachem!
Poza kłamstwem!
Poza światem,
Który zbudowali w tobie!

Ostatnie drzwi
Musisz sam wyważyć!
To twoje życie!
Sam możesz je stworzyć!

PRZEBUDŹ SIĘ! — BĄDŹ SOBĄ WRESZCIE!
ROZWAL TEN MUR, CO WIĘZI TWOJĄ DUSZĘ!
PRZEBUDŹ SIĘ! — PRZYPOMNIJ SOBIE!
NIE JESTEŚ TU, BY ŻYĆ NA CUDZYCH WARUNKACH!

DOŚĆ PATRZENIA CUDZYMI OCZAMI!
DOŚĆ ŻYCIA WŚRÓD ICH KŁAMSTW!
PRZEBUDŹ SIĘ!
NIECH PRAWDZIWY TY POWSTANIE!

A jeśli odpowiedzi nie nadejdą?
Jeśli prawdę musisz znaleźć sam?
A jeśli siła, której tak szukałeś,
Od zawsze w tobie miała dom?

Nie jesteś strachem, który cię trzymał!
Nie jesteś maską, którą nosisz!
Nie jesteś tym, czego od ciebie chcieli!
Nie jesteś cieniem ich nadziei!

DOŚĆ UKRYWANIA!
DOŚĆ TYCH ŁAŃCUCHÓW!
DOŚĆ TŁUMIENIA
WŁASNEGO GŁOSU!

TO TWOJE ŻYCIE!
TO TWÓJ WYBÓR!
PODNIEŚ GŁOWĘ!
I ZACZNIJ MÓWIĆ!

KIM JESTEŚ?!
GDY OPADAJĄ MASKI?!
KIM JESTEŚ?!
GDY NIKT NIE PATRZY?!

DOŚĆ UKRYWANIA!
DOŚĆ KŁAMSTW!
PRZEBUDŹ SIĘ!
OTWÓRZ OCZY!

PRZEBUDŹ SIĘ! — BĄDŹ SOBĄ WRESZCIE!
NIECH KAŻDA POGRZEBANA PRAWDA WYBRZMI!
PRZEBUDŹ SIĘ! — PRZYPOMNIJ SOBIE!
TO NIE ICH RĘCE NAPISZĄ TWOJĄ HISTORIĘ!

DOŚĆ PATRZENIA CUDZYMI OCZAMI!
DOŚĆ STRACHU, KTÓRY RZĄDZIŁ TOBĄ!
PRZEBUDŹ SIĘ!
NIECH DUCH TWÓJ POWSTANIE!

BĄDŹ SOBĄ!
BĄDŹ SOBĄ!

Poza strachem…
Poza nieznanym…
Szukałeś prawdy…
TERAZ ZNAJDŹ SWOJĄ.
Przebudź się…
Bądź sobą.

03 — POZA GRANICĄ

Poza bólem…
Poza pamięcią…
Poza duszą…
DOKĄD IDZIEMY?
KIM SIĘ STANIEMY?

Poza bólem, poza pamięcią,
Poza duszą, w wieczności cień.
Przez bezkres ciemności, przez nieme niebo
Szukamy prawdy, co kryje się gdzieś.

Co czyni człowieka człowiekiem?
Co sprawia, że czujemy, że trwamy?
Czy istnieje prawda poza duszą?
Czy znamy świat, w którym żyjemy?

DALEJ! DALEJ! — POZA GRANICE!
POZA TO, CO ZAMYKA NASZ ŚWIAT!
DALEJ! DALEJ! — W GŁĄB TAJEMNICY!
POZA PRAWDĘ, KTÓRĄ ZNAMY OD LAT!
Przez nieznane, przez ciemność ku światłu,
Ponad wszystko, w co wierzyliśmy!
Poza granicę czasu i świata!
POZA WSZYSTKO, CO DOTĄD ZNALIŚMY!

Poza morza, poza góry,
Poza obraz, który widzi wzrok.
Poza ciszę, poza wiedzę,
Gdzie tysiąc światów czeka na nasz krok.

Czym jest mądrość? Co możemy wiedzieć?
Jak daleko poprowadzi nas szlak?
Jak głęboko potrafimy zejść,
Zanim nieznane pochłonie nasz strach?

DALEJ! DALEJ! — POZA GRANICE!
POZA TO, CO ZAMYKA NASZ ŚWIAT!
DALEJ! DALEJ! — W GŁĄB TAJEMNICY!
POZA PRAWDĘ, KTÓRĄ ZNAMY OD LAT!
Przez nieznane, przez ciemność ku światłu,
Ponad wszystko, w co wierzyliśmy!
Poza granicę czasu i świata!
POZA WSZYSTKO, CO DOTĄD ZNALIŚMY!

Poza niebem!
Poza Ziemią!
Poza gwiazdami!
Poza narodzinami!
Kto rozpalił pierwszy ogień?
Kto ukształtował wieczny żar?
Czy jesteśmy odpowiedzią?
Czy tylko imię nadał nam świat?

POZA STWORZENIE!
POZA TO, CO ZNAMY!
POZA NIEBIOSA!
POZA TRONAMI!
POZA GRANICE!
POZA CZAS!
CO CZEKA TAM,
GDZIE NIE MA NAS?!

DALEJ! DALEJ! — POZA GWIAZDY!
POZA STRACH, POZA KREW!
DALEJ! DALEJ! — PRZEZ WSZECHŚWIAT!
W POSZUKIWANIU PRAWDY, KTÓRĄ ZNAĆ CHCEMY!
Przez całe stworzenie, przez bezkres istnienia,
Szukamy odpowiedzi, szukamy swych dróg!
Gdy wszystko przeminie, gdy zgaśnie ostatnie światło,
NOWY ŚWIAT POWSTANIE ZNÓW!

POZA!
POZA!
POZA NIEZNANE!
POZA!
POZA!
JESTEŚMY NIEZNANYM!

Poza bólem…
Poza duszą…
Poza stworzeniem…
POZA…
Bez kresu.